Z Przemysławem Zakrzewskim, CIO w ABB rozmawiamy na temat innowacyjnych technologii, które w ciągu najbliższych lat zmienią sektor przemysłowy.

Jakie są najważniejsze cele i wyzwania szefa IT w nowoczesnej organizacji z branży przemysłowej?

Jest ich bardzo wiele i ciągle przybywają nowe. Jednak najważniejsze jest zrozumienie dynamiki zmian, rynku i procesów. W IT trzeba wiedzieć, jak wygląda model biznesowy dzisiaj i jak będzie wyglądał za dwa lata, co będzie oznaczał dla technologii, którą się posługujemy, jak możemy pomóc biznesowi w wytwarzaniu nowych produktów. W przemyśle koncepcje produktów muszą silnie odzwierciedlać to, co dzieje się na rynku. Ze zmianą produktu zmieniamy model jego wytwarzania, model biznesowy. Zmiany trzeba wprowadzać szybko, reagować od razu. Nie można już planować zrobienia czegoś na rok, dwa. W ciągu kwartału trzeba umieć dostosować produkcję do nowych wymogów.

Technologia bardzo szybko się zmienia. Powstają innowacyjne rozwiązania. Co jest istotne dla rozwoju IT w przemyśle?

Nadchodzi ważna zmiana, na razie stopniowo i jeszcze mało widocznie. Jest to upowszechnienie się Internet of Things. Nie można tego przespać. To trend, który modyfikuje modele biznesowe, metody współpracy. Czekam, aż powstanie otwarty protokół komunikacji między urządzeniami, aż zaczną porozumiewać się bez konieczności naszego udziału i podejmować proste decyzje. To będzie działało w życiu codziennym. Przykładowo telefon sam ustawi odpowiednią godzinę budzenia na podstawie informacji o naszych zwyczajach, sytuacji na drogach danego dnia, kalendarza spotkań naszego i współpracowników itd. Ten trend będzie istotny także dla przemysłu. Przewiduje się, że w roku 2020 z 30 mld urządzeń podłączonych do internetu tylko 40% będzie wykorzystywana bezpośrednio przez ludzi, reszta to komunikacja M2M. Advanced Planning Systems wykorzystują właśnie tego rodzaju myślenie. Doświadczenie i posiadane informacje pozwalają nam wdrażać odpowiednie rozwiązania.

Nadchodzi ważna zmiana, na razie stopniowo i jeszcze mało widocznie. Jest to upowszechnienie się Internet of Things. Nie można tego przespać. To trend, który modyfikuje modele biznesowe, metody współpracy. Czekam, aż powstanie otwarty protokół komunikacji między urządzeniami, aż zaczną porozumiewać się bez konieczności naszego udziału i podejmować proste decyzje. Advanced Planning Systems wykorzystują właśnie tego rodzaju myślenie. Doświadczenie i posiadane informacje pozwalają nam wdrażać odpowiednie rozwiązania.

Oczekuję otwartości, komunikacji, wymiany informacji między urządzeniami. Wymiana metadanych może zrewolucjonizować obszar zamawiania, półfabrykatów. Część z tego typu rozwiązań wdrożyliśmy już kilka lat temu – np. inteligentne pojemniki, które same dokonują zamówień, gdy ich zapasy się kończą. Połączenie tych wysp wspólnym protokołem może poprawić działanie produkcji. Dużo rozmawiamy na temat sztucznej inteligencji, promujemy IoT rozszerzone o Service and People. Jednym z symboli jest nasz robot YuMi.

Coraz istotniejsze będzie wykorzystanie robotów w przemyśle, człowiek działający ramię w ramię z maszyną, w bezpiecznym środowisku. Zastanawiam się, kiedy konfiguracja człowiek – maszyna będzie przynosić większą wartość niż człowiek – człowiek. Na początku byłem sceptyczny, sądziłem, że zajmie to kilka dekad. Ostatnie trzy lata pokazały jednak, że bardzo się myliłem. Dziś jest to kwestia kilku lat i zaczniemy wykorzystywać siłę ilości danych, które możemy uzyskać. Już niedługo linie produkcyjne będą miały inną strukturę.

Druk 3D także może zrewolucjonizować otaczający nas świat…

…zamiast budować transformator czy silnik, będziemy mogli go wydrukować. Zamiast iść do sklepu będziemy kupowali projekt i drukowali go. Zmienią się codzienne rozwiązania. Sam coraz częściej korzystam z druku 3D. Lubię projektować i prototypować. W ramach społeczności Maker Movement – fablablodz.org – mam dostęp do otwartego warsztatu. To też jest nowy trend, tego rodzaju podejście do R&D. Coraz więcej firm poza – własnymi badaniami – stawia na zespoły zewnętrzne, startupy. Zmiana może przyjść z zewnątrz organizacji i musimy być na to przygotowani.

Jak wygląda podejście do bezpieczeństwa IT w sektorze przemysłowym?

Implementując rozwiązania na potrzeby produkcji, dbam o dostęp do systemów, bezpieczeństwa od strony infrastrukturalnej, aktualizacji systemu, korzystam z platform, które gwarantują odpowiedni poziom zabezpieczeń i jakość. Muszę także pamiętać o użytkownikach. Aspekt ludzki jest bardzo ważny w kwestiach bezpieczeństwa. Z mojego punktu widzenia, cała polityka bezpieczeństwa jest ciągłym procesem. Nie da się jej ująć w kilku punktach. W procesie tworzenia i zasad bezpieczeństwa uczestniczą osoby z różnych działów. Trzeba cały czas je weryfikować. Przesyłamy więcej informacji, pomiarów na sekundę, bezpieczeństwo staje się więc też coraz bardziej złożone. Musi nad nim czuwać coraz większe grono specjalistów z różnych dziedzin. Nie ma jednej doskonałej recepty. Na każdym etapie projektowania, budowania, wdrażania systemu trzeba myśleć o bezpieczeństwie. Dostrzegam też znaczący postęp w podejściu dostawców do kwestii bezpieczeństwa, w rozwiązaniach cloud computing, zwłaszcza hybrydowych, coraz lepsza jest edukacja w tej dziedzinie.

W przemyśle koncepcje produktów muszą silnie odzwierciedlać to, co dzieje się na rynku. Ze zmianą produktu zmieniamy model jego wytwarzania, model biznesowy. Zmiany trzeba wprowadzać szybko, reagować od razu. Nie można już planować zrobienia czegoś na rok, dwa. W ciągu kwartału trzeba umieć dostosować produkcję do nowych wymogów.

Czy IT ma duży wkład w budowanie customer experience, czyli tworzenie produktów, usług, które odpowiadają szybko zmieniającym się potrzebom klientów?

Każdy specjalista czy programista musi być częściowo także specjalistą w dziedzinie procesu danego produktu. Współtworzymy produkty, jesteśmy źródłem informacji tego, jak poprawić customer experience. Dzisiaj jest to normą. Każdy zespół pracuje nad User Experience podczas budowania rozwiązania. Trzeba znać oczekiwania i zwyczaje użytkowników, wiedzieć, co stanowi dla nich wartość. Na przykład ta sama osoba, w tym samym kroku procesu biznesowego oczekuje innych funkcjonalności używając komputera niż używając tabletu, czy telefonu. Potrzebuje innych funkcjonalności, gdy jest w fabryce lub przy maszynie na linii produkcyjnej. Do nas należy dostosowanie produktu do tych wymagań. To determinuje sposób działania, naszą rolą jest podpowiadanie, jakie możliwości daje technologia, tak aby wartość oferty była większa.

Czy w sektorze produkcyjnym IT wciąż traktowane jest głównie jako centrum kosztów, czy może to postrzeganie się zmienia?

Nie myślę o dziale IT jako o koszcie. Od tego, jakie systemy zainstalujemy zależy wydajność całego procesu. Nie mówimy już o automatyzacji, ale inteligencji systemów. Oczekiwania biznesu wobec IT się zmieniły, jesteśmy postrzegani jako partner. Ale trzeba nad tym pracować, wzbudzać zainteresowanie, pokazać, że jesteśmy w stanie zaproponować nowe atrakcyjne rozwiązania. Prezentuję zarządowi technologie, które powinniśmy mieć, ponieważ mogą zmienić i ulepszyć nasze działanie. Trzeba przedstawiać konkretne rozwiązania, ich zastosowania i korzyści, np. zmianę modelu komunikacji pracowników dzięki nowej platformie. Muszą to być konkretne pomysły, a nie mgliste wizje.

Rozmawiała Wanda Żółcińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ