Z Tomaszem Frankiewiczem, CIO FCE Business Division East, ArcelorMittal Poland rozmawiamy o tym, jak IT w przemyśle zaczyna być traktowane jako partner przy realizacji celów i twórca wartości.

Jakie są dziś najważniejsze wyzwania szefa IT w branży przemysłowej?

Odczuwam ogromną presję ze strony kolegów z biznesu, którzy wymagają, aby IT wspierało procesy występujące w organizacji pod kątem ich optymalizacji, obniżania kosztów i zwiększania produktywności. Zagospodarowany dziś dobrze obszar systemów ERP zostawia pole dla wdrożeń w dość mało jeszcze zagospodarowanym obszarze systemów typu MES – Manufacturing Execution System – oraz SCM – Supply Chain Management. Obejmują one systemy śledzenia produkcji, jej planowanie i harmonogramowanie, logistykę i zarządzanie jakością. Na naszym, bardzo trudnym rynku, podejście takie skutkuje podniesieniem konkurencyjności.

Bardzo istotne są także systemy związane z podniesieniem produktywności naszych linii produkcyjnych, a więc obszar Plant Maintenance, a także – bardziej zaawansowane – systemy Predictive Maintenance. Te ostatnie oparte są na analizach Big Data. Pozwalają one przewidywać problemy i awarie z wyprzedzeniem oraz zaplanować – odpowiednio wcześnie – m.in. przestoje i remonty. Przekłada się to na podniesienie wskaźników produkcyjnych, produktywności i atrakcyjności dla klientów, dla których chcemy być wiarygodnym partnerem.

Odczuwam ogromną presję ze strony kolegów z biznesu, którzy wymagają, aby IT wspierało procesy występujące w organizacji pod kątem ich optymalizacji, obniżania kosztów i zwiększania produktywności. Zagospodarowany dziś dobrze obszar systemów ERP zostawia pole dla wdrożeń w dość mało jeszcze zagospodarowanym obszarze systemów typu MES – Manufacturing Execution System – oraz SCM – Supply Chain Management. Obejmują one systemy śledzenia produkcji, jej planowania i harmonogramowania, logistykę i zarządzanie jakością. Na naszym – bardzo trudnym rynku – podejście takie skutkuje podniesieniem konkurencyjności.

Kolejnym wymagającym w naszym sektorze obszarem jest automatyka przemysłowa oraz związane z nią aplikacje i rozwiązania. Najczęściej obszar ten nie leży w bezpośredniej odpowiedzialności działu IT – tak, jak i w naszym przypadku – ale coraz ważniejsza jest bliska współpraca pomiędzy nami a pionem produkcji, np. w zakresie kontrolowania transferu danych produkcyjnych poprzez interfejsy do i z systemów automatyki procesów produkcyjnych. Wielką przyszłość dla analizy procesu pod kątem jakości naszych produktów ma tutaj Big Data. Nowe technologie od niedawna pozwalają na znacznie głębsze analizy i coraz dalej idące z nich wnioski prowadzące do decyzji biznesowych.

Wspomniał Pan o atrakcyjności dla klientów. Czy IT pełni także znaczącą rolę w obszarze ich obsługi?

Oczywiście, wprowadzamy nowe technologie takie, jak bezpośrednia komunikacja online, a także narzędzia do wymiany dokumentów elektronicznych. Tworzymy też portale zakupowe. IT ciągle unowocześnia ten obszar. Nie mówię tu o systemach klasy CRM, ale o tych, które pokazują naszą ofertę elastycznie i bez naszego czynnego udziału. Dzięki integracji systemów z wielu poziomów, możemy np. symulować i proponować klientowi dokładny termin dostawy towaru, który zamierza zamówić. Dzięki wprowadzanym rozwiązaniom dotrzymujemy obiecanych terminów. W branży przemysłu ciężkiego jest to niezbędne rozwiązanie, aby być konkurencyjnym.

Jakich najważniejszych funkcjonalności przemysł oczekuje od nowoczesnego IT?

Aby wzmocnić pozycję na rynku musimy wiele zrobić na niskich poziomach. Systemy klasy ERP stanowiły wyzwanie ok. 10 lat temu. Teraz w fazę wzrostu wchodzi obszar systemów Poziomu 3, które są ściśle zintegrowane zarówno z poziomami niższymi (automatyką), jak i wyższymi (ERP, Back Office). Systemy ERP jednak także są rozwijane. Pojawiają się w nich innowacje, nowe technologie, nowe sposoby przetwarzania danych, aplikacje mobilne, dostarczanie informacji online. Planujemy więc kolejne wdrożenia także w tym obszarze.

Poziom integracji procesów biznesowych, decyzyjnych, czy centralizacja to teraz bardzo ważne tematy, zwłaszcza w dużych światowych koncernach, takich, jak ArcelorMittal. Jesteśmy na etapie konsolidacji tych procesów. Nasza branża wymaga dzisiaj maksymalnego wykorzystania synergii dużej organizacji, wykorzystania efektu skali, który daje nam ogromny potencjał. Całość integracji procesów może się udać tylko przy zaawansowanym użyciu narzędzi IT. Bardzo aktywnie wspieramy te zmiany. W efekcie powstają rozwiązania wspierające procesy biznesowe spinające elementy naszej organizacji w różnych krajach. Tutaj wspomnę o bardzo mocnym wsparciu tych zmian z polskiej części ArcelorMittal. Jesteśmy jednym z najlepiej przygotowanych zespołów do takich wdrożeń.

Które z trendów technologicznych są istotne dla IT w branży przemysłowej? Podobno interesującym trendem jest cloud computing…

Przemysł ciężki już dojrzał i uwierzył, że bezpiecznie jest opierać się na usługach dużych, profesjonalnych dostawców kompleksowych usług chmurowych, Daje nam to ogromną elastyczność i możliwość wykorzystania technologii, które pewnie jeszcze długo nie zagościłyby w naszych własnych centrach danych. To świetny przykład optymalizacji i zwiększenia elastyczności rozwiązań. Systemy ERP w większości naszych oddziałów są wspierane przez dostawców zewnętrznych, którzy zapewniają bardzo dobrą jakość oraz wysoki poziom bezpieczeństwa rozwiązań IT. Dojrzeliśmy do tego, aby polegać na zewnętrznych partnerach. Teraz jest to część naszej strategii, która pozwala nam być zawsze „na czasie”, a przy okazji zmienia strukturę kosztów utrzymania systemów informatycznych.

Bardzo istotne są dla nas systemy związane z podniesieniem produktywności naszych linii produkcyjnych, a więc obszar Plant Maintenance, a także – bardziej zaawansowane – systemy Predictive Maintenance. Te ostatnie oparte są na analizach Big Data. Pozwalają one przewidywać problemy i awarie z wyprzedzeniem oraz zaplanować – odpowiednio wcześnie – m.in. przestoje i remonty. Przekłada się to na podniesienie wskaźników produkcyjnych, produktywności i atrakcyjności dla klientów, dla których chcemy być wiarygodnym partnerem.

Wspomniał Pan wcześniej o innym, aktualnym trendzie – Big Data. Na ile jest ważny dla ArcelorMittal?

Specjaliści automatyki przemysłowej zbierają ogromne ilości danych z linii produkcyjnych, a następnie modelują procesy produkcyjne w oparciu o analizę tych danych. Jednak czas życia linii i technologii produkcyjnych jest znacznie dłuższy, niż w innych branżach, gdzie uzależnienie od technologii IT jest kluczowe. Koszt wdrożeń w naszym przypadku to również inna skala. Z tego względu przemysł ciężki wolniej wprowadza innowacje oparte na najnowsze rozwiązania. Z tego pewnie też wynikają statystyki poziomu inwestycji w IT w naszej firmie. Odsetek obrotu inwestowany w IT w naszym przypadku wciąż mocno odstaje – in minus – od reszty sektora przemysłowego. Nadchodzi jednak czas dużych zmian. Rynek staje się coraz bardziej wymagający i trend w tym względzie jest pozytywny.

Kolejny istotny kierunek – częściowo związany również z Big Data – to przetwarzanie in memory. Dla nas to kwestie przejścia na nowe technologie związane z bazą danych, w tym platformę SAP HANA, a także przyspieszenie przetwarzania danych, czyli Business Intelligence in memory. Testy wykazały, że dzięki rozwiązaniom tego typu przetwarzanie może przyspieszyć kilkuset krotnie. Nowe rozwiązanie – integrujące nasze procesy – jest budowane właśnie w oparciu o technologię in memory. Istotna dla nas jest też mobilność, systemy oparte na przetwarzaniu w pamięci, z raportowaniem online z mobilnych terminali naszych menedżerów. To kolejne usprawnienie, które IT wnosi do branży przemysłowej.

Sektor przemysłowy mocno inwestuje dziś także w bezpieczeństwo…

To jeden z najważniejszych obszarów i dla nas. Kwestia ta dotyczy nie tylko naszych sieci, ale też obszarów okołoprodukcyjnych, w których rozwiązania związane z bezpieczeństwem dotychczas nie były tak mocno akcentowane, jak w „tradycyjnym” IT. Wspieramy w tym względzie służby automatyki. Chcielibyśmy, aby poziomy bezpieczeństwa w obu obszarach się wyrównały, ponieważ skala zagrożeń stale wzrasta. Nasze rozbudowane procedury wymagają coraz więcej od naszych użytkowników. Pracownicy musieli zaakceptować ograniczenia z nich wynikające. Stale także budujemy wśród użytkowników świadomość nowych zagrożeń. Nasi pracownicy nauczyli się już stałej czujności i ogromnej odpowiedzialności, a także odpowiedniego podejścia do przetwarzania danych, godzenia się na limity, uwarunkowania, wyłapywania pewnych typowych hakerskich technik. Zrobiliśmy już bardzo wiele, ale jest to obszar, który wymaga ciągłej uwagi i weryfikacji, monitoringu, testów, sprawdzania podatności na zagrożenia.

Czy w sektorze produkcyjnym IT wciąż traktowane jest głównie jako centrum kosztów, czy może to postrzeganie się zmienia?

Postrzeganie IT bardzo się zmieniło. Jeszcze 10 lat temu staraliśmy się przekonywać działy biznesowe do pewnych rozwiązań. Nawet jeżeli wydawało się, że biznes jest do czegoś przekonany, to inicjatywy zawsze wychodziły od IT. Często jednak nie były realizowane ze względu na słabe zrozumienie potrzeb, możliwości, czy wreszcie koszty wdrożeń, które w ciężkich czasach spychały nasze inicjatywy na niższy priorytet . Od pewnego czasu rola IT się zmieniła.

Wprowadzamy nowe technologie wspierające obsługę klienta takie, jak bezpośrednia komunikacja online, a także narzędzia do wymiany dokumentów elektronicznych. Tworzymy też portale zakupowe. IT ciągle unowocześnia ten obszar. Nie mówię tu o systemach klasy CRM, ale o tych, które pokazują naszą ofertę elastycznie i bez naszego czynnego udziału. Dzięki integracji systemów z wielu poziomów, możemy np. symulować i proponować klientowi dokładny termin dostawy towaru, który zamierza zamówić. Dzięki wprowadzanym rozwiązaniom dotrzymujemy obiecanych terminów. W branży przemysłu ciężkiego jest to niezbędne rozwiązanie, aby być konkurencyjnym.

Dziś inicjatywa wdrożeń wychodzi od biznesu, który ma świadomość, że realizacja zamierzeń biznesowych – wymuszonych przez trudny rynek – nie jest możliwa bez odpowiednich narzędzi IT. Procesy centralizacji i transformacji, które prowadzimy, też były inicjatywą biznesu. U podstaw naszych działań leży – wypracowywana przez biznes – koncepcja realizująca strategię organizacji. IT jest partnerem przy opracowywaniu. Ogromna, zintegrowana wiedza o procesach zachodzących w firmie znajduje się bowiem właśnie w IT. Odgrywamy rolę wewnętrznego doradcy. Zdarza się, że inicjatywa leży po stronie IT, ale dzisiaj to już inny rodzaj wzajemnego zrozumienia. IT jest traktowane jako partner przy realizacji celów i kreator wartości. To ogromny postęp.

Rozmawiała Wanda Żółcińska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ